Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druty. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 października 2014

Jesienna czapka

Zrobiona dla miłośniczki serduszek i koloru różowego :-) Co widać zresztą na załączonych zdjęciach ;-) Długo zastanawiałam się jakiego użyć wzoru. Wypróbowałam różne, ale po zrobieniu próbek nic mi się nie podobało. W końcu stwierdziłam, że zrobię prostą czapkę z serduszkami. Nie przepadam za robieniem wzorów żakardowych, ponieważ za bardzo trzeba się skupiać, żeby nitka była odpowiednio naciągnięta, ale przy takiej małej formie jakoś podołałam :-) Ściągacz zrobiłam wzorem patentowym. Robiłam go pierwszy raz i stwierdziłam, że prezentuje się o wiele lepiej niż zwykły ściągacz i na pewno go jeszcze wykorzystam.  Zdjęcia kiepskiej jakości, bo u mnie dzisiaj szaro, buro i ponuro za oknem :-(










Za wszystkie miłe słówka jak zawsze pięknie



 



wtorek, 1 kwietnia 2014

Zezowate króliki :-)

Zrobione na drutach z resztek włóczki. Niestety na zdjęciach wyszły okropnie i wcale nie przypominają królików. Chyba nie mam daru do robienia zdjęć :-( 
W rzeczywistości wyglądają o wiele lepiej. Chociaż następnym razem muszę robić na drutach o mniejszym rozmiarze, ponieważ splot jest zbyt luźny i przez dziurki przebija wypełnienie. Noski i oczy też wyglądają na krzywe :-)
Kursik jak zrobić takie kicajki jest tutaj.









Za pozostawione miłe słówka tradycyjnie











poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dziś dla odmiany "drutowo" ;-)

Na tą zimę, której nie ma, zrobiłam sobie taki skromniutki i prościutki komplecik - czapkę i komin. Wzór mało skomplikowany, bo same oczka prawe :-) Kolorki to połączenie beżu z czarnym.





za miłe słówka pozostawione w komentarzach






środa, 14 marca 2012

Butki dla maluszka

Zrobione dla córeczki mojej kuzynki.
Powinny się przydać na wiosnę ;-)






Wzór pochodzi z gazetki Diana Bobas 4/2006






sobota, 18 lutego 2012

Zimowy komplet dla bobaska

Został zrobiony już jakiś czas temu na zamówienie. Bobasek urodził się wczoraj, więc mogę już pokazać. Mam nadzieję, że będzie pasować, bo robiony był "na oko" :-)




Włóczka: Red Heart Baby (50g - 190m)
Druty: 5 mm
Zużycie: ok. 20g (podwójna nitka)


Aniu, M(aniek), Ashki, Gosiu, dziękuję :-)
Radziejowe Zacisze, dziękuję :-) Różyczki z włoskiej krepy są bardziej wytrzymałe, bo te ze zwykłej krepy się bardzo szybko rozwijają i tracą kształt.
Honka, dziękuję :-) Brocha jest z materiału, ale nie wiem jakiego, bo znalazłam go przy okazji porządków w szafie i nie pamiętam skąd go mam :-)




poniedziałek, 6 lutego 2012

Sweterek dla babci

Babcia zażyczyła sobie prostego sweterka, który mogłaby nosić "przy domu". Skończyłam go już jakiś czas temu. Miałam zamiar szybko go zrobić i dlatego nie obyło się bez problemów, bo jak to się mówi - "gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy". Najpierw zabrakło mi włóczki na wykończenie, a później musiałam parę razy pruć plisy, bo wychodziły strasznie rozwlekłe i deformowały mi całość ;-(
Sweterek robiony jest w całości, od góry, ponieważ nie cierpię zszywania. Wzór ten sam, co w tym kominie. Włóczka ta sama co w tym sweterku, kupiona wieki temu na Allegro w dużej ilości za grosze. W sumie zrobiłam z niej trzy swetry ;-)
Zdjęcia robione przed blokowaniem, stąd te różne krzywizny :-)









środa, 7 grudnia 2011

Fioletowy komin dla mamy ukończony ; -)

Skończyłam go już jakiś tydzień temu, ale pogoda nie sprzyjała robieniu zdjęć. Nadal zresztą nie sprzyja, ale zdjęcia i tak pstryknęłam :-) Jak uda mi się uprosić kogoś z dobrym aparatem to będą lepszej jakości ;-)




W rzeczywistości prezentuje się o wiele lepiej. Kolor jest bardziej żywy, a wzór nie jest taki nierówny :-)
Nowa właścicielka jest zadowolona, a to najważniejsze :-) 

Wymiary: obwód 80cm, wysokość 60cm
Włóczka:  Himalaya Nadide, 100% akryl (100g - 396m)
Druty: 5 mm
Zużycie: 1 motek i trochę


sobota, 26 listopada 2011

Włóczki

Wczoraj dotarła do mnie paczka z zamówionymi włóczkami. Ciągle jeszcze leżą na widoku, żebym mogła nimi cieszyć oczy i ręce oczywiście :-)


Malwa miodowo-karmelowa jest na golf do mojego poncha. Mam nadzieję, że wystarczy jeszcze na jakąś czapkę lub beret do kompletu.
Z fioletowej Himalayi już zaczęłam komin dla mamy. Oczywiście kolor i wzór ciężko było uchwycić moim aparatem ;-(
Pierwszy raz robię coś z tej włóczki i jestem bardzo mile zaskoczona. Jest delikatna i miła w dotyku, a oczka prawie same się przerabiają ;-)


Kolorek w rzeczywistości bardzo zbliżony do tego:

Z białej ma powstać czapeczka i rękawiczki dla maluszka, a czarną bawełnę dokupiłam na sweterek dla siebie. Potrzebuję tylko jeszcze jakieś dwie dodatkowe ręce, żeby się z wszystkim wyrobić przed świętami, bo aktualnie na drutach mam jeszcze sweterek, który zamówiła sobie u mnie babcia. 
A może dałoby się rozciągnąć jakoś dobę, żeby trwała dłużej niż 24 godziny :-)

Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze :-)






piątek, 11 listopada 2011

Wyciągam "trupy" z szafy :-)

Nie, nie, nie, wbrew temu, co mówi tytuł posta nie jestem żadną morderczynią :-)
Po prostu wzięłam się za porządki w szafach i pudłach robótkowych,  i jakimś cudem znalazły mi się dawno rozpoczęte i zapomniane rzeczy. Na razie znalazłam sztuk trzy. Mam nadzieję, że zmobilizuję się do ich wykończenia :-)  Jak na razie dobrze mi idzie - jedna już jest na drutach.
Jest to bardzo ciepluśne poncho, które będzie jak znalazł na mroźne dni ;-)
Na razie nie jest zblokowane i zszyte. Mam zamiar dorobić do niego jeszcze duuuuży golf, ale z innej włóczki w podobnym kolorze, bo ta strasznie "gryzie". Umyśliłam też sobie, że przeplotę tę włóczkę przez te widoczne dziurki w krótszej części poncha. Ale najpierw czeka mnie poszukiwanie odpowiedniej włóczki, bo w pasmanterii w moim mieście nic ciekawego nie ma ;-(

Poncho na chwilę obecną prezentuje się tak:


i zbliżenie



Włóczka to jakieś grubaśne boucle kupione dawno temu na Allegro.
A teraz biegnę pobuszować po pasmanteriach internetowych ;-)



wtorek, 8 listopada 2011

Sweterek z Sabriny

Pamiętacie, parę dni temu wspominałam o pewnym zewłoku do wykończenia. Dzisiaj go prezentuję już ukończonego. Nie jestem z niego zadowolona, bo ma parę błędów. Plecy robione z koła prułam dwa razy i trzeci raz już nie miałam siły ich poprawiać, dlatego na środku posiada taką piękną rozgwiazdę ;-). Mimo moich kilku prób zawsze na środku owego koła wychodził mi "cycek", którego nijak nie szło rozprasować ani naciągnąć. Zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, dlatego w dwóch wersjach:  w świetle dziennym i z lampą błyskową. Kolor w rzeczywistości trochę jaśniejszy od tego na zdjęciach z lampą. Sweterek jest dla mnie więc w takiej wersji już zostanie ;-)
Muszę jeszcze pomyśleć nad jakimś zapięciem.

Oryginał wygląda tak:

Zdjęcie pochodzi z gazetki Sabrina trendy 2011

A to moja wersja ;-)





i zbliżenie warkoczy 

Włóczka kupiona dawno temu na Allegro w hurtowej ilości za grosze. Powstał z niej już jeden sweterek, a jeszcze jeden jest w planach ;-) 
Składu nie pamiętam, ponieważ nie miała banderolek. 

Dziękuję za odwiedzinki i przemiłe komentarze :-)