niedziela, 20 listopada 2011
czwartek, 17 listopada 2011
Łapki kuchenne
Jako, że obecnie nie mam nic nowego do pokazania, przedstawiam kuchenne zoo :-). Obie pary robione na prezenty już jakiś czas temu. Mam nadzieję, że się podobały ;-)
Włóczki do wykończenia poncha nadal nie kupiłam, bo nie mogę się zdecydować na kolor, he, he... ale już sobie postanowiłam, że w weekend definitywnie musi nastąpić zakup, bo robi się coraz zimniej, a ja jestem straszny zmarzluch.
Włóczki do wykończenia poncha nadal nie kupiłam, bo nie mogę się zdecydować na kolor, he, he... ale już sobie postanowiłam, że w weekend definitywnie musi nastąpić zakup, bo robi się coraz zimniej, a ja jestem straszny zmarzluch.
piątek, 11 listopada 2011
Wyciągam "trupy" z szafy :-)
Nie, nie, nie, wbrew temu, co mówi tytuł posta nie jestem żadną morderczynią :-)
Po prostu wzięłam się za porządki w szafach i pudłach robótkowych, i jakimś cudem znalazły mi się dawno rozpoczęte i zapomniane rzeczy. Na razie znalazłam sztuk trzy. Mam nadzieję, że zmobilizuję się do ich wykończenia :-) Jak na razie dobrze mi idzie - jedna już jest na drutach.
Jest to bardzo ciepluśne poncho, które będzie jak znalazł na mroźne dni ;-)
Na razie nie jest zblokowane i zszyte. Mam zamiar dorobić do niego jeszcze duuuuży golf, ale z innej włóczki w podobnym kolorze, bo ta strasznie "gryzie". Umyśliłam też sobie, że przeplotę tę włóczkę przez te widoczne dziurki w krótszej części poncha. Ale najpierw czeka mnie poszukiwanie odpowiedniej włóczki, bo w pasmanterii w moim mieście nic ciekawego nie ma ;-(
i zbliżenie
A teraz biegnę pobuszować po pasmanteriach internetowych ;-)
wtorek, 8 listopada 2011
Sweterek z Sabriny
Pamiętacie, parę dni temu wspominałam o pewnym zewłoku do wykończenia. Dzisiaj go prezentuję już ukończonego. Nie jestem z niego zadowolona, bo ma parę błędów. Plecy robione z koła prułam dwa razy i trzeci raz już nie miałam siły ich poprawiać, dlatego na środku posiada taką piękną rozgwiazdę ;-). Mimo moich kilku prób zawsze na środku owego koła wychodził mi "cycek", którego nijak nie szło rozprasować ani naciągnąć. Zdjęcia pozostawiają wiele do życzenia, dlatego w dwóch wersjach: w świetle dziennym i z lampą błyskową. Kolor w rzeczywistości trochę jaśniejszy od tego na zdjęciach z lampą. Sweterek jest dla mnie więc w takiej wersji już zostanie ;-)
Muszę jeszcze pomyśleć nad jakimś zapięciem.
Zdjęcie pochodzi z gazetki Sabrina trendy 2011
A to moja wersja ;-)
i zbliżenie warkoczy
Włóczka kupiona dawno temu na Allegro w hurtowej ilości za grosze. Powstał z niej już jeden sweterek, a jeszcze jeden jest w planach ;-)
Składu nie pamiętam, ponieważ nie miała banderolek.
Dziękuję za odwiedzinki i przemiłe komentarze :-)
niedziela, 6 listopada 2011
Kocyk dla bobaska ukończony
Wczoraj w końcu wyprałam i zblokowałam kocyk. Dzisiaj męczyłam się, żeby zrobić w miarę ładne zdjęcia, ale pomimo pięknej i słonecznej pogody za oknem, nie jestem z nich zadowolona (wiadomo dlaczego - aparat :-) a może kiepski fotograf ... he he he ).
Mam nadzieję, że coś widać :-)
Włóczka: Sona, 100% akryl (100g - 320m)
Druty: 3,5mm
sobota, 5 listopada 2011
Wpis nie - robótkowy ;-)
Przed wczoraj kupiłam sobie aparat. Cieszyłam się jak dziecko z nowej zabawki. Myślałam sobie - teraz będę mogła robić porządne zdjęcia. Moja radość nie trwała długo - niestety :-(
Pomimo przeszukania internetu przed zakupem, przeczytania wielu opinii i recenzji, obejrzeniu zdjęć zrobionych tym aparacikiem, nie jestem z niego zadowolona. Kolory na zdjęciach są przekłamane i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością a na dodatek fotki są miejscami jakoś dziwnie rozmazane. Na pierwszy rzut oka niby tego nie widać, ale po przyjrzeniu się ... brrrrr.
Nikomu nie poleciłabym tego ustrojstwa.
A oto mój "sprzęt" (pokazuję ku przestrodze) :-)
Pomimo przeszukania internetu przed zakupem, przeczytania wielu opinii i recenzji, obejrzeniu zdjęć zrobionych tym aparacikiem, nie jestem z niego zadowolona. Kolory na zdjęciach są przekłamane i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością a na dodatek fotki są miejscami jakoś dziwnie rozmazane. Na pierwszy rzut oka niby tego nie widać, ale po przyjrzeniu się ... brrrrr.
Nikomu nie poleciłabym tego ustrojstwa.
A oto mój "sprzęt" (pokazuję ku przestrodze) :-)
Zdjęcie zapożyczone ze strony Komputronika.
A tu przykład, że odzwierciedlenie kolorów pozostawia wiele do życzenia ...
Broszka zrobiona na szybcika :-)
Kolor powinien być intensywnie fioletowy
Zdjęcia robione przy różnym oświetleniu, z różnymi ustawieniami i niestety żaden kolor nie jest nawet zbliżony do oryginału ;-(
P.S.
Wpis miał być nie - robótkowy a jednak coś robótkowego się znalazło :-)
środa, 2 listopada 2011
Kolejne kolczyki szydełkowe
Uprzejmie donoszę, że wykończenie kocyka ukończone ;-) Dziś mam zamiar go zblokować, więc może jutro będą jakieś fotki.
A w międzyczasie, żeby nie było nudno, pokażę kolejne kolczyki szydełkowe. Również robione na zamówienie. Tym razem czarne i fioletowo-białe.
A w międzyczasie, żeby nie było nudno, pokażę kolejne kolczyki szydełkowe. Również robione na zamówienie. Tym razem czarne i fioletowo-białe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























