piątek, 11 grudnia 2015

Dzwon i gwiazdki

Zostałam poproszona o zrobienie stroika świątecznego do klasy mojej chrześniaczki. Długo zastanawiałam się co zrobić, ponieważ 2 lata temu też robiłam stroik (możecie go obejrzeć tutaj). W ostateczności stanęło na dzwonie. Wyplotłam go z białych rurek z gazet codziennych, a później pomalowałam kawą i polakierowałam. Dzwon ma ok. 20 cm wysokości. Do kompletu dorobiłam trochę gwiazdek do powieszenia. Mam nadzieję, że ozdoby się spodobają ;-)
Pierwszy raz użyłam kawy do barwienia papierowej wikliny i muszę przyznać, że bardzo mi się to spodobało. Nie dość, że wyrób jest od razu po wyschnięciu usztywniony, to na dodatek przepięknie pachnie kawusią. Zapach przebija się nawet spod lakieru.






 

Za wszystkie miłe słówka pięknie

 


piątek, 4 grudnia 2015

Kolejny powrót i taca z papierowej wikliny

Wybaczcie mi tak długą nieobecność. Znów rozpanoszyły się tutaj pajęczyny i kurz ;-) Dziękuję za pamięć i zainteresowanie moim zniknięciem. Niestety w moim najbliższym otoczeniu są osoby bardzo mi nieżyczliwe, które odbierają mi chęci do jakiegokolwiek działania. Ciężko jest przebywać codziennie w atmosferze nienawiści, fałszu i zakłamania. Staram się z tą moją niemocą walczyć, ale nie jest łatwo. Mam nadzieję, że uda mi się całkowicie odzyskać spokój i znów nie zniknę na tak długo. Trzymajcie za mnie kciuki :-)
Nie lubię tu poruszać swoich osobistych problemów i mam nadzieję, że ten dzisiejszy wpis (napisany w drodze wyjątku z potrzeby wytłumaczenia się) nie zniechęci Was do zaglądania do mnie. Teraz muszę nadrobić zaległości w odwiedzaniu Waszych blogów :-)

A na złagodzenie tego smętnego wywodu prezentuję tacę z papierowej wikliny poczynioną już jakiś czas temu. Wyplotłam ją z kolorowych rurek z gazety codziennej, a później pomalowałam brązową bejcą i zrobiłam przecierki. Na to oczywiście lakier, następnie decoupage i znów lakier ;-)











czwartek, 1 stycznia 2015

Życzenia Noworoczne



Oby ten Nowy Rok przyniósł Wam dużo szczęścia, zdrowia, 
wielu ciekawych pomysłów i satysfakcji  z pracy twórczej :-)



środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt




Niech magiczna noc wigilijnego wieczoru przyniesie spokój i radość. 
Niech każda chwila świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem, 
a Nowy Rok obdaruje Was pomyślnością i szczęściem. 
Najpiękniejszych świąt Bożego Narodzenia, 
niech spełniają się wszystkie Wasze marzenia.






czwartek, 11 grudnia 2014

Dzyń dzyń dzyń ...

Dzwonią dzwonki ...
Pamiętacie moje zeszłoroczne dzwonki? Były "gołe" i miały zostać ozdobione. W końcu po roku czasu się doczekały ;-) Zostały lekko przetarte farbą w kolorze cafe late, a później ubrane w świąteczny motyw :-) Teraz wyglądają tak:








 


Witam nowych obserwatorów i tradycyjnie za wszystkie komentarze pięknie


 



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Świąteczna myszka

Samą myszkę zrobiłam już dawno temu, ale z racji tego, że nie przepadam za zszywaniem maskotek, trochę musiała się naczekać, żeby stać się całością ;-) Jak tylko ją pozszywałam powstał problem w co ją przyodziać? Najpierw chciałam jej zrobić strój baletnicy albo jakąś sukienkę, ale później stwierdziłam, że skoro zbliżają się święta to najlepiej będzie jej w czerwieni. I tak oto mysia dorobiła się mikołajowej czapki i sukienki. Myszka usiądzie sobie pod moją choinką.
I jak Wam się podoba?







P.S. Opis zrobienia świnki z poprzedniego postu umieszczę już niedługo :-)



 


Za wszystkie komentarze tradycyjnie pięknie


 



poniedziałek, 1 grudnia 2014

Trzy małe świnki

Ostatnio, siedząc przy kawce i patrząc na mój "świński" ocieplacz na kubek, wpadłam na pomysł, żeby zrobić też takie małe świnki. Usiadłam z szydełkiem w ręce i zrobiłam taką oto maleńką świneczkę



Bardzo mi się spodobała i postanowiłam jej dorobić jeszcze dwie siostrzyczki. I teraz są trzy małe świnki, tak jak w tej bajce... Brakuje tu tylko złego wilka do kompletu :-)
Spojrzenia mają trochę zezowate, ale myślę, że to dodało im tylko uroku. Świnki są niewielkie, więc z powodzeniem mogą służyć jako breloczki. Te jednak zostały już przygarnięte przez moją chrześniaczkę i tak, jak pieski, są jej wiernymi towarzyszami zabaw.
Przy ich tworzeniu nie korzystałam z żadnych schematów. Powstały z głowy, ale jakby ktoś był chętny to mogę umieścić opis ;-)







 

Za wszystkie komentarze, które motywują mnie do dalszej pracy tradycyjnie